Zobacz strony S.Expresu

Mariusz Max Kolonko

ODKRYWANIE AMERYKI

Kontakt

POPRZEDNIE FELIETONY

MARZEC 2007

Sob. 10/07 - Szalenstwo Mardi Grass
Nagie piersi i naga prawda o swiecie Nowego Orleanu - czytaj
Sob. 03/07 - Hollywood i Poliwood 2008
Hillary Clinton falszuje hymn i Max na party u Spielberga - czytaj
Sob. 17/07 - Piersi Angie i A(le)laska
Dlaczego marze o Angie i dlaczego Koyuk biegnie do smierci? czytaj
Sob. 24/07 - Rudy na Prezydenta!
Dlaczego Nowy York stal sie najbezpieczniejszym miastem w Ameryce?- czytaj

LUTY 2007

Sob. 10/07 - Co mnie wkurza w Ameryce?
Kim jest zupny nazista i dlaczego nie lubie nielegalnych azjatek w Cadillakach Escalade czytaj
Sob. 20/07 - Kiedy przywala nam nukami?
Kiedy bedzie koniec swiata?- czytaj
Sob. 25/07 - Husajn- umarl tak, jak zyl.
Husajn i Billy The Kid - co maja wspolnego?- czytaj

STYCZEN 2007

Sob. 27/07 - Kiedy Nasi Wyjda z Iraku?
Analiza decyzji Prez. Busha o zwiekszeniu liczby wojsk w Iraku - czytaj
Sob. 20/07 - I ty zostaniesz Robinhoodem!
Kto ile zarabia w Ameryce - czytaj

SUPER EXPRESS Sobota, Styczen 20 2007

sluchaj

CO MNIE WKURZA W AMERYCE

Kiedy jade do mojego malego miasteczka na zakupy zawsze zagladam do Boba. Bob ( wybaczcie, nie znam nazwiska ) ma chyba ze sto lat. Jest slepy na jedno oko i prowadzi sklep typu hardware czyli po naszemu przemyslowy. Lubie tam zagladac, bo Bob w wytartej, flanelowej koszuli jest jak dawna, dobra Ameryka lat 50. Zawsze wie, czego mi trzeba i zawsze pamieta moje imie choc pewnie mu sie z kims myle, bo stale pozdrawia moja zone...
Po drugiej stronie rzeki Hudson na Manhattanie, znajdziecie panstwo Ameryke dzisiejsza. Reprezentuje ja Al Yeganeh zwany" terrorysta". Al sprzedaje zupe w budzie na rogu 55 ulicy i 8 Ave. Nazywaja go terrorysta nie z racji jakiejs tam Alkaidy, a dlatego, ze terroryzuje klientow i jest cholernie nieuprzejmy. Np. poprosisz o chleb, a on na to: Dawaj trzy dolary! Jak powiesz: Trzy dolary za kromke chleba? Powie ci: Nie ma zupy dla ciebie! Sek w tym, ze sprzedaje dobra zupe i to pozwala mu zawsze miec klientow. Otoz czlowiek ten uwieczniony zostal w glosnym cyklaku telewizyjnym Seinfeld jako "zupny nazista", a koncepcja traktowania klienta z grubej rury jest dzis niezmiernie popularna w tzw. "nowych stanach" jak Nowy York , California czy Floryda, gdzie imigranci, dzis nacierajacy tu glownie z krajow trzeciego swiata, przyniesli ze soba do dzisiejszej Ameryki rodzime zwyczaje. To mnie w Ameryce wkurza.
A tak wogole to Ameryce wkurzaja mnie, po kolei:
Numer 9 -Nielegalni Azjaci w Cadillacach Escalade,
8 -Hilary Clinton ktora przypomina mi buldoga mojej sasiadki - jak zlapie
pusci za 4 lata,
7 - Nowa Miss USA, ktorej nogi przypominaja mi drzwi otwarte na moim bylym
uniwerku,
6 - 35 dolarow kary za spozniona oplate na karcie wiza,
5 Happy Holidays zamiast Merry Christmas,
4- Hotelowi boy'e, ktorzy czekaja na tipa zanim kiwna malym palcem,
3- Ludzie, ktorzy trzymaja w kosciele rece w kieszeni i co trzy minuty wychodza w czasie Ojcze Nasz do koscielnej toalety na siku,
2- Benzyna, ktora zawsze, jak zaczyna sie sezon na podroze, drozeje na stacjach, a szefowie korporacji bezynowych sa nieuchwytni do wyjasniajacej rozmowy na wywiad bo akurat graja w golfa.
- I wreszcie cholernie wkurza mnie w Ameryce korporacyjna buta.
Jeszcze do niedawna istniala w Ameryce kompania telefoniczna ATT. Jej ojcem chrzestnym byl wynalazca telefonu Aleksander Bell. Ponad sto lat temu polaczyla ona Nowy York i Chicago drutem przywieszanym do drzew. Od niej wywodzi sie cala telefonia Ameryki. Firma miala monopol i tlukla kase dlugo, az gdzies w tym telefonicznym zgielku, pare lat temu zgubiono czlowieka. Kiedy dzwonilem do obslugi klienta uslyszalem informacje z automatu - twoj czas oczekiwania na rozmowe z naszym przedstawicielem wynosi ...( tu maszyna umieszcza zwykle: minute, dwie, kwadrans itd. ) Wiec kiedy maszyna poinformowala mnie, ze moj czas oczekiwania na agenta firmy jest..."za dlugi by oplacalo ci sie czekac, do widzenia !" , zrozumialem, ze z firma, ktora zatrudniala kiedys milion ludzi jest zle, a i z sama Ameryka rowniez.
Firma rzeczywiscie sie rozpadla, zas stworzyla sie korporacyjna arogancja na niespotykana wczesniej w Ameryce skale, ktorej uosobieniem stal sie inny gigant, tym razem energetyczny, Enron. Firma naciagala Kowalskich na zakup akcji, gdy te skakaly do prawie stu dolarow - szefowie sprzedawali swoje, a twoje 100 dolarow stawalo sie warte ..30 centow! Najwieksze bankrutctwo w historii...Inny korporacyjny cwaniak o swojsko brzmiacym nazwisku: Kozlowski - szef Tyco, ukradl firmie 400 milionow dolarow i kiedy akcjonariusze liczyli straty Kozlowski balowal na Sardyni, na firmowym przyjeciu dla swej zony za 2 miliony dolarow z lodowa rzezba Dawida sikajaca wodke Stolichnaya...
Tak. Zdecydowanie. Korporacyjna arogancja w Ameryce mnie wkurza.
Wkurza mnie tez kiedy slysze, jak ktos robi jakis przekret i mowi: co sie dziwisz tu jest Ameryka. Jakby Ameryka byla przepustka do prowadzenia szwindli. I drzwiami do najbardziej anormalnych zjawisk, jakie dzisiejszy swiat moze wymyslic. Wkurza mnie, kiedy nazisci zupni albo kelnerowi albo korporacyjni wchodza w moje zycie i przypominaja mi na jakim
swiecie zyje. Wkurza mnie, ze przez takich ludzi jak Miss USA, ktora ponoc zaliczyla po zwycieskiej nocy wiecej facetow i kobiet niz jest w Ameryce jest stanow, ze ktoras z pieknych Pan w Polsce moze przypuszczac, ze zycie
party-jne jest cool. Wkurza mnie tez kiedy przez to, ktos w Polsce ma obraz Ameryki, jako kraju oszolomow z Prezydentem, ktory trzyma reke na rakietnicy i zastanawia sie, co by tu jeszcze wysadzic w powietrze.
Wkurza mnie, bo potem jakis Abdul uzbrojony w modlitwe owija sie semtexem i detonuje w tlumie niewiernych, zepsutych, owladnietych konsumpcyjnym zyciem oszolomow, o ktorych prawdziwym zyciu niewiele wie.
Moj przyjaciel ze sklepu w moim miasteczku- Bob, od ktorego zaczalem te opowiesc mowi, ze Ameryka to nie Wolna Amerykanka. Nie jest juz dzis wcale wolna i wcale nie amerykanska. I ta prawda wkurza mnie tez.

Z Nowego Yorku - Mariusz Max Kolonko

Copyright 2007 Media 2000 Communications all rights reserved