TY ZOSTANIESZ ROBIN HOODEM
Jeden z agentow CIA ktory wozil do Afganistanu pieniadze w zamian za wsparcie lokalnych watazek w wojnie z Talibami mowil mi kiedys, ze zawsze smiech go bral, kiedy widzial na jakims tam filmie Hollywoodu kogos, kto zasuwal z walizka wypelniona milionem dolarow. Powiedizal mi: milion dolarow fizycznie nie moze wejsc do walizki.
A wiec wynika z tego ze gdyby do panstwa do domu mialprzyjsc spozniony Swiety Mikolaj z milionem dolarow, sa szanse, ze nie starczylo by mu miejsca na te kase pod choinka, a tym bardziej nie moglby sie Swiety Mikolaj przedostac przez taki, dajmy na, to komin. Prawda?
Otoz: nie. Sa Mikolaje, ktore przynosza pod choinke pieniadze i to wielkie. Nie milion, nie dwa, a milionow 50 - tyle dostal na Swieta szef kompanii inwestycyjnej Goldman Sachs, Lloyd Blankfein - 50 milionow z czego 27 milionow dolarow gotowka. Pod choinke ( jesli ja ma ) swiatecznej premii.
Czlowiek pochodzi z Bronxu, w firmie od 12 lat - od pol roku na stanowisku szefa. Firma Goldman Sachs oglosila wlasnie rekordowy rok w historii: ponad 9 mld dolarow zyskow z inwestycji za ktory to rezultat, przynajmniej w polowie - bo od polowy roku sprawuje te funkcje, odpowiedizalny jest ten facet.
Amerykanskie media fakt odnotowuja z niejaka zazdroscia ale:
Hey! na tym polega Ameryka: jestes dobry, dostajesz kase! Szef innego giganta na Wall Street, firmy Morgan Stanley, John Mack dostal tydzien temu od firmy 40 milionow ... No i zaluj nie jestes nim albo, ze nie pracujesz dla tej firmy bo lacznie Goldman Sachs wydal w tym roku dla pracownikow ponad 16 miliardow dolarow, czyli 622 tysiace srednio na pracownika!
Szukalem czegos wiecej o tym zdolnym czlowieku Lloydzie Blankfeinie i z znalazlem informacje, ze Pan ten jest takze w zarzadzie Fundacji Robin Hooda. Robin Hood, wiadomo: zabieral bogatym, dawal biednym. Wiec tym zajmuje sie tez Fundacja. Na stronie internetowej Fundacji Robin Hooda znalazem maly przewodnik, ktory takze z ciebie moze uczynic kogos,kto daje biednym - a wiec mozesz kupic kartke, zrobic donacje na biednych itd. A wiec dzieki tej fundacji i ty, no, moze nie mozesz stac sie Blankfeinem ale mozesz stac sie Robin Hoodem...
Robin Hoodem moze stac sie np. moj znajomy Hindus o nazwisku Patel - na ulicy 50. i 3 Avenue sprzedaje mi zawsze gazete. Zarabia 14 tysiecy rocznie. Nieco ponad tysiac dolarow na miesiac. Robin Hoodem moze stac sie bezdomny. Srednio bezdomny w Nowym Yorku wyciaga z kubka 20 tysiecy dolcow rocznie. Doorman - pan do otwierania tobie drzwi, zarabia w dobrym miejscu na Manhatanie prawie 40 tysiecy rocznie. Zmywacz okien - 45 tysiecy. Chelsea Clinton, corka prezydenta Clintona zarabia 130 tys. rocznie. No, to byla by z niej juz niezla pani Robin Hood! Burmistrz nowego Yorku, milioner Bloomberg, wyciaga rocznie 195 tysiecy pensji. Senator zarabia w Ameryce 162 tyiace rocznie. Szef Narodow Zjednoczonych prawie 350 tysiecy... no, to juz bylby powazny Robin Hood z niego!.
Nie wiem co to jest ale czytam liste zarzadu Fundacji Robin Hooda, gdzie jest wielu zacnych i bogatych ludzi ( m.in prezenter TV Tom Brokaw - 4 mln rocznie czy Harvey Weinstein byly szef hollywoodzkiego Miramaxu - 50 mln rocznie ) i pomyslalem sobie, ze gdyby tylko ci ludzi zlozyli sie na bezdomnych w Nowym Yorku, ktorych jest 23 tysiace ( tylu znajduje sie w chwili gdy pisze te slowa w schroniskach dla bezdomnych w tym miescie) gdyby tylko wspanialy zarzad tej fundacji, zamiast zebrac po ludziach i zbierac pieniadze na kartkach, pocztowkach itd zrzucil sie na nich po 1 % od swoich zyskow- zjawisko bezdomnych w Nowym Yorku przestalo by istniec. Robin Hoody nie bylyby potrzebne !
Ale cos mi sie wydaje, ze to sie nie zdarzy. Zarzad bogaczy musi byc. Fundacja zebrzaca po zwyklych ludziach, musi istniec. Placic zas musimy my, Robin Hoody.
Z Nowego Yorku - Mariusz Max Kolonko